Wybierz sam, wolność czy ograniczenia?

Złota klatka
Pozory życia
Bycie pionkiem w rękach innych…

Czy komukolwiek podoba się taki stan rzeczy? Według definicji wolność to brak przymusu, sytuacja w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji. 
Jak jest naprawdę? Jesteśmy niewolnikami społeczeństwa, norm, regulacji, przepisów i ogólnie przyjętych zwyczajów, które są praktykowane od wielu pokoleń. 
Tradycja? owszem, ale z rozsądkiem. 
Prawo? jasne, ale wrażliwość na drugiego człowieka też. 
Spośród setek miejsc na świecie zawsze znajdzie się w pobliżu nas ktoś, kto podąża za tłumem nie zwracając uwagi na swoje potrzeby. Brak czasu? nerwy? Niechęć do działania? zmień to! 🙂 Czy wszystko to, co mamy w środku musi być więzione i nie używane do końca życia? marzysz o czymś? dąż do tego. Stan w jakim się teraz znajdujesz Ci nie odpowiada? działaj. Nie podążaj za tłumem/wszystkimi/większością. To TY podejmujesz decyzje, jak zinterpretujesz wszystko co jest wokół Ciebie.
Brzmi banalnie, ale sam niejednokrotnie złapałem się na tym, że zachowywałem się nie adekwatnie do sytuacji. Po zwróceniu uwagi przez osobę trzecią doszedłem do wniosku, że nie warto podążać za większością lecz interpretować swoje działania podłóg siebie. 
To ja przeżywam swoje życie, i to ja doświadczam skutków decyzji jakie podejmuję. Nikt nie będzie za mnie zadowolony, bogaty i pełen energii.  


Zwolennicy teorii przestrzegania wszystkich „przepisów” powiedzą, że to bezpieczne, że nie trzeba się o nic martwić przecież tak już jest…
Przeciwnicy powiedzą

Chcę robić to wszystko inaczej!
Chcę żyć na 100% i nie przejmować się, zdaniem innych!
Chcę postępować w sposób w jaki dyktuje mi to co mam wewnątrz siebie!


Którą wersję wybierasz? 🙂 



Dlaczego nie jest to takie łatwe? Bo takie decyzje właśnie podejmujemy. Nie chcemy realizować marzeń, spełniać się życiu codziennym i czerpać z tego prawdziwej radości. Owszem fajnie by było gdyby się spełniły, ale tak naprawdę nie robimy nic by to się stało. Rozwiązanie? Trening polegający na małych krokach, które pokażą nam, że tak naprawdę WSZYSTKO da się zrealizować, lecz dopiero wtedy gdy NAPRAWDĘ będziemy tego chcieli 🙂 
Bez tego nawet najprostsze cele takie jak zakupy spodni nigdy nie dojdą do skutku, bo ograniczenia jakie przed nami staną okażą się „strasznie skomplikowanymi kwestiami, które nie pozwolą nam niczego zrobić” 

 Chcesz ŻYĆ na 100%? Pozbądź się ograniczeń 🙂




4 myśli na “Wybierz sam, wolność czy ograniczenia?”

  1. zawsze staram się postępować w taki sposób, w jaki podpowiada mi "to coś" w środku 😉 nie przejmuję się opinią innych, bo co mi to da? jedynie będę się dołować i martwić, że nie postępuje według jakichś wytyczonych reguł, i po co w ogóle jakieś zasady? każdy żyje jak chce i nie ma prawa dyktować czegoś drugiej osobie, bo nikt za nas życia nie przeżyje, więc postępujmy tak, jak chcemy 🙂

  2. dla mnie najważniejsze jest, żeby nigdy się nie poddawać, nawet jeśli inni mówią, że się nie uda i nawet jeśli wszystko wokoło jest przeciwko nam. Jeśli ja czegoś pragnę i do tego dążę to musi się udać! Nie marudzić, krok za krokiem, głowa do góry i przed siebie. ;)) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *