Bądź „samolubny”

Dlaczego to słowo jest takie ważne? Ponieważ zanim przystąpimy do pomocy innym, zanim będziemy mogli wspierać kogoś swoimi siłami i pomysłami musimy załatwić swoje sprawy i doprowadzić się do stanu w jakim będziemy wiedzieli co chcemy robić i w jaki sposób. Bycie samolubnym może wydawać się złe, nieodpowiednie i nieetyczne, ale tak naprawdę to jedyny sposób by móc dalej działać. Cóż przyjdzie nam z tego, że będziemy mieli w sobie ogrom motywacji, skoro non stop będziemy kierowali się w złą stronę? 😉
Synonimy słowa samolubny:
– egoistyczny
– zapatrzony w siebie
– narcystyczny.
Czy te słowa nie odstraszają i nie są godne potępienia? Otóż NIE 🙂 Bo jeśli zastanowimy się nad sobą,  zrezygnujemy z niektórych rzeczy i podejmiemy decyzję, które zmienią NASZE życie na lepsze to czy można nazwać to Egoizmem? Chcąc podążać ścieżką samorozwoju nie możemy ciągle się zastanawiać czy robimy dobrze i czy aby na pewno wszystkim to się podoba. To MY mamy być zadowoleni z naszej nauki, postępów czy zmian. Inni mogą nam doradzać i wspierać, ale nazywanie kogoś egoistą tylko dlatego, że chce coś osiągnąć, zrobić czy mieć jest kompletnie nie na miejscu.
Być „samolubnym” można oczywiście na różne sposoby, jednak ważne jest to by taki stan rzeczy przynosił odpowiednie skutki, czyli nasze zadowolenie, rozwój i  przyszłą MOŻLIWOŚĆ POMOCY INNYM 🙂 
Osobiście zmieniłem swoje nastawienie w wielu kwestiach, ponieważ doszedłem do wniosku, że skoro chcę zrobić coś w przyszłości to muszę popracować nad teraźniejszością. 
Same marzenia i planowanie nie da mi nic jeśli nie podejmę konkretnych decyzji. 
Wprowadzając zmiany liczę na to, że decydując „teraz” będę spokojny „kiedyś”.

Pozdrawiam serdecznie Paweł

10 myśli na “Bądź „samolubny””

  1. Troszeczkę się z Toba nie zgodzę.
    Zycie jest nieprzewidywalne. Podejmując decyzje dziś, nie wiesz, ze jest ta najlepsza za lat 10-20.
    Możemy planować, starać się jak najlepiej, ale nie wiemy, czy droga, którą obraliśmy jest najlepsza. Stad ta wszechobecna elastycznosc i zdolnosc do przekwalifikowania. Masz racje, nie da sie wykonywac wszystkich zawdow, ale trzeba tak w siebie inwestowac (tutaj mowa o samoksztalceniu badz dodatkowych kwalifikacjach, jezeli kogos stac oczywiscie na finansowanie), aby w sytuacji awaryjnej, gdy gospodarka nie wykaze zainteresowania naszym kierunkiem glownym, moc wykorzystac plan B.
    Pozdrawiam serdecznie

  2. Przybij piątkę! Ja zawsze uważałam bycie samolubnym za pozytywnę cechę. W gruncie rzeczy każdy jest samolubny, tylko nie każdy potrafi się do tego przyznać. Chyba znowu przytoczę ci tutaj cytaty, które mam nawet wpisane w rubryce "O mnie" na fb, haha 😀

    „Liczę się ja, moje dobro i moja przyjemność, resztę zaś, o ile dobru mojemu i interesowi niczego nie przysparza moze zaś spokojnie trafić szlag, albowiem cóż ta reszta może mnie obchodzić, w niczym mi nie służąc.” A.Sapkowski "Narrenturm"

    „Chciałem być uczciwy, ponieważ lepiej się czułem mówiąc prawdę niż kłamiąc. Łatwiej mi było być niewinnym, niż mieć coś na sumieniu. Już to kiedyś przemyślałem. Moje pragnienie było czysto pragmatyczne, a nie romantyczne. Gdybym lepiej się czuł jako kłamca i złodziej, na pewno bym nim został.” M. Puzo "Głupcy umierają"

    Wiem,że przesłanie tych cytatów nie pokrywa się z twoją notką,ale myślę,że jest w nich trochę prawdy. 🙂 Oczywiście uważam,że bycie samolubnym wcale nie wyklucza pomocy innym, bo tak jak piszesz, gdy sami będziemy wiedzieć, czego chcemy i będziemy dążyć w tym kierunku, to wtedy dopiero będziemy mogli podejmować inne działania. 🙂

    Pozdrawiam!:)

  3. Przyznaję Ci rację, i również tak uważam. Podążanie niekonwencjonalną ścieżką powinno przynosić nam nie tylko spełnienie i radość ale także poczucie bezpieczeństwa w przyszłości dzięki, któremu będziemy mogli spokojnie się realizować.
    Dziękuję za cenną uwagę 🙂
    Pozdrawiam Paweł

  4. Ha, znam ten temat aż za dobrze. Mój były chłopak bardzo lubił oskarżać innych – w tym oczywiście mnie – o egoizm. Egoistycznie brałam pod uwagę swoje potrzeby, egoistycznie nie starałam się za wszelką cenę zadowolić wszystkich, egoistycznie przeznaczałam czas na naukę (a nawet zdarzyło mi się odwołać randkę, bo musiałam się uczyć!), egoistycznie poświęcałam sporo czasu na Anki (a chłopak siedział i się nudził, no jakże to tak?), aż w końcu egoistycznie z nim zerwałam (i usłyszałam: jak możesz być taką egoistką?). Niby przy każdej kolejnej "egoistce" coraz bardziej chciało mi się śmiać, ale jednak gdzieś mi to w głowie utkwiło i do teraz się za mną ciągnie. Obecny chłopak nieraz nie może wyjść ze zdumienia, kiedy słyszy ode mnie pytania z gatunku "nie będziesz zły, jeśli się teraz trochę pouczę?". I chyba dopiero jego reakcje uświadomiły mi, że mam trochę styraną psychikę przez tę całą "egoistkę"…
    W każdym razie, jeśli egoizm oznacza lubienie siebie, dbanie o własny rozwój i podejmowanie decyzji, które uważamy za najwłaściwsze, to tak, jestem egoistką!
    I w pełni zgadzam się z tym, co napisałeś na początku: "zanim przystąpimy do pomocy innym, zanim będziemy mogli wspierać kogoś swoimi siłami i pomysłami musimy załatwić swoje sprawy i doprowadzić się do stanu w jakim będziemy wiedzieli co chcemy robić i w jaki sposób". Coś podobnego napisała Gretchen Rubin w "Projekcie szczęście" (jedna z moich najbardziej motywujących książek ;)): jeżeli zatroszczę się o własne szczęście, będę miała więcej pozytywnej energii i będę mogła lepiej pomagać innym; jeśli będę pomagać innym, będę czuła się jeszcze szczęśliwsza. Taka samonapędzająca się machina. A najlepsze jest to, że coraz częściej przekonuję się o tym, że to naprawdę działa…! 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Znalazłam kiedyś gdzieś taki cytat:

    Mówienie ludziom „nie” jest wspaniałą rzeczą, jest to część przebudzenia. I zrozum, to nie jest egoizm. Egoizmem jest wymaganie od innych, by żyli życiem, które akurat tobie wydaje się najwłaściwsze. To jest egoizm. Żyć swoim życiem nie jest egoizmem.

    I choć na pierwszy rzut oka nie ma wiele wspólnego z Twoją notką, to uważam, że coś tam jednak troszkę się wiąże… uszczęśliwiajmy się jak tylko potrafimy, ale nie idźmy po trupach do celu, bądźmy zdrowymi egoistami – wierzę że przyniesie nam to wiele korzyści. Ale pamiętajmy też o szancunku do innych 🙂

  6. Bo bycie egoistycznym dla każdego oznacza co innego. Nie zmienia to jednak faktu, że warto takim być! 🙂 Oczywiście w granicach rozsądku, ale najpierw trzeba zadbać o siebie by móc dbać o innych. Przygotować sobie grunt, który w przyszłości zaaowocuje pozytywnymi skutkami.
    Pozdrawiam i dziękuję za długi i wyczerpujący komentarz

  7. Żyć swoim życiem nie jest egoizmem. Naprawdę piękne i prawdziwe słowa. Bycie kimś kim chcemy być nie jest żadnym złem a wręcz przeciwnie. Jest wykroczeniem poza zwykle obowiązujące szablony z jakimi jesteśmy związani wśród ludzi.
    Pozdrawiam

  8. Świetny wpis 😉

    Gdyby Bill Gates(wiem banał :D) nie zatroszczył się najpierw o siebie, dzisiaj nie mógłby pomagać tylu ludziom przez fundację 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *